czwartek, 18 sierpnia 2011

Woodstock 2011

W tym roku, jak zawsze byłem od 4 lat byłem na woodstocku. Muzyka była wyjątkowo dobra jak na ten festiwal ( na woodstock nie jeździ się dla muzyki). Kumpel, organizator Ursynaliów stwierdził, że takich headlinerów Woodstock dawno nie miał.

Harmonogram koncertów XVII Przystanek Woodstock

CZWARTEK, 4 sierpnia 2011 r.

15.00 - 15.10 - Otwarcie XVII Przystanku Woodstock - przeżyj to jeszcze raz!

15.10 - 16.10 - Plateau - Projekt Grechuta

16.20 - 17.00 - Chilli - laureat plebiscytu Radiowej Jedynki

17.10 - 17.50 - Materia - laureat Eliminacji

18.00 - 18.45 - Raggafaya - laureat Eliminacji

18.55 - 19.45 - Kumka Olik

20.05 - 21.05 - Donots

21.25 - 22.25 - Heaven Shall Burn

22.45 - 23.45 - Zebrahead

00.05 - 1.05 - H-Blockx

01.20 - 02.30 - Skindred

PIĄTEK, 5 sierpnia 2011 r.

15.00 - 15.40 - Luxtorpeda - laureat Eliminacji

15.55 - 16.35 - BlackJack - laureat Eliminacji

16.50 - 17.30 - Piotr Bukartyk

17.50 - 18.35 - Apteka

18.55 - 19.40 - Jahcoustix

20.00 - 21.00 - Kontrust

21.20 - 22.25 - Helloween

22.40 - 23.40 - Riverside

00.00 - 01.40 - Projekt Republika

02.00 - 03.10 - Dog Eat Dog

SOBOTA, 6 sierpnia 2011 r. - sponsorem trzeciego dnia koncertów jest serwis Allegro

16.00 - 16.45 - Arka Noego - laureat Złotego Bączka Sceny Folkowej

17.10 -18.10 - Buldog

18.30 - 19.30 - Enej - laureat Złotego Bączka Sceny Dużej

19.50 - 21.00 - Airbourne

21.20 - 22.30 - Gentleman & The Evolution (gość specjalny - Richie Stephens) - zobacz koncert!

22.50 - 00.10 - The Prodigy

00.30 - 1.50 - Łąki Łan (specjalny koncert niespodzianka)

01.50 - Oficjalne zakończenie - Piotr Bukartyk

wtorek, 24 maja 2011

Akurat na juwenaliach

Niestety po raz kolejny jestem zawiedziony. Nowy wokalista Akurat mnie dobija. Kapela którą kiedyś tak bardzo lubiłem, że założyłem ów blog dzisiaj mnie w ogóle nie pociąga. Nie wiem czy to kwestia tego, że z nich wyrosłem, czy tego, że on jest aż tak słaby. Na odmianę Buldog w którym gra stary wokalista nigdzie nie gra koncertów... i jest kiepski przynajmniej moim zdaniem. Nie odchodzi się z dobrej kapeli do kiepskiej.

niedziela, 6 marca 2011

My Enterprise – The Band (MyBand)

prezentuje czwartą edycję projektu, która tradycją z lat ubiegłych będzie zawierać cykl warsztatów, Konferencję, Konkurs muzyczny oraz Koncert Finałowy.



17 lutego wystartowała czwarta edycja projektu My Enetrprise – The Band. Kontynuując tradycję z lat ubiegłych w tym roku także odbędzie się szereg spotkań warsztatowych oraz konkurs zespołów muzycznych, które nie mają jeszcze podpisanego kontraktu z wytwórnią. Laureaci poprzednich edycji to zespoły Żelazna Brama, Whisky, Sonic Lake, Sensithief oraz Banalny Serwis. Dzięki projektowi My Enetrprise – The Band mieli szansę pokazania światu swojej twórczości. Tegoroczna edycja także daje taką możliwość. Do konkursu mogą się zgłaszać grupy z całej Polski tworzące dowolny gatunek muzyczny. Zgłoszenia można nadsyłać do 20 marca, a ostatecznych zwycięzców poznamy już ostatniego dnia tego miesiąca podczas Koncertu Finałowego.



Zespoły walczyć będą o atrakcyjne nagrody:

Nagroda Główna: 40h sesja nagraniowa w LWW Studio, w którym nagrywali m.in. Vavamuffin, OSTR, Komety, Kora i wielu innych! Studio jest świetnie wyposażone. Godna uwagi jest potężna konsoleta NEVE V3 - jedna z kilku w Polsce!

Nagroda Publiczności: Koncert w klubie muzycznym Sen Pszczoły, który stanowi jeden z głównych punktów na kulturalnej mapie Warszawy.

Nagroda Dodatkowa: możliwość występu podczas Juwenaliów Uniwersytetu Warszawskiego.



Konkurs będzie się odbywał w następującym porządku:

od 17.02 do 20.03 – etap pierwszy – nadsyłanie zgłoszeń. (Wszystkie potrzebne informacje dotyczące sposobu rejestracji oraz regulamin konkursu można znaleźć na stronie konkursu www.MyBand.pl)

24.03 – ogłoszenie finalistów. Odbędzie się ono podczas Konferencji podsumowującej również część warsztatową.

31.03 – etap drugi – Koncert Finałowy w legendarnym klubie Proxima z udziałem znanego, polskiego wykonawcy. Podczas koncertu jury wybierze zwycięzcę konkursu.



Szczegółowe informacje dotyczące projektu oraz formularz rejestracyjny można znaleźć na stronie www.MyBand.pl.

wtorek, 25 stycznia 2011

Enej na WOŚPie

Kapela się rozkręca coraz mocniej. Ostatnio zagrała na WOŚPie kilka piosenek. Niestety z nowej płyty, to też ich nie znałem za bardzo i nie mogłem sobie pośpiewać. WOŚP jako wydarzenie muzyczne nigdy mnie jakoś bardzo nie ustatysfakcjonował, ale lubię się tam przejść bo czuje tam odrobinę woodstockowego klimatu. Swoją drogą sympatyzuje też z samą akcją. Wiele osób uważa, że to jest bardziej show niż pomoc dzieciom, że sam koszt tej imprezy pochłania ogromne środki które można by przekazać na same cele... ale rzeczywistość tak wygląda, że ludzie wrzucają tam kasę właśnie z powodu tego show, nie dlatego, że kochają biedne dzieci. To te dzieci są tylko przy okazji, bo ludzie generalnie to mają to w dupie na codzień. A jak uważasz inaczej czytelniku to powiedz ile razy sam z siebie gdzieś kogoś wsparłeś? Dla mnie to jest piękne, że ktoś potrafi mode - bo to jest moda, ukierunkować dla dobrych celów. W ten sposób kapitalizm staję się dobry.
Popłynąłem trochę, miałem o eneju pisać, ale jeszcze zdążę - jutro idę na ich koncert do Medyka.

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Enej

Ostatnio bardzo przypadła mi do gustu coraz bardziej znana olsztyńska kaplea ENEJ. Poznałem ich w tym roku na woodstocku, na koncert o jakiejś bardzo słonecznej jeszcze porze (chociaż na głównej scenie) namówiły mnie dwie koleżanki z okolic Olsztyna i nie żałuje. Bardzo skoczna, instrumentalna muzyka a do tego całkiem sensowne teksty. Ostatnio zagrali w warszawskim klubie Medyk i nawet bezpośrednio związaną z Olsztynem piosenkę Kortowiada śpiewała cała sala razem z wokalistą. Poświęcę im trochę miejsca na tym blogu.

wtorek, 30 listopada 2010

A oto i wyjaśniona zagadka :) orginał!

Okazuję się że utwór który ostatnio opisałem w kontekście happysadu to przetłumaczona
na język polski dość znanej angielskojęzycznej kapeli WEEZER której teledysk daje
w tym poście. Musze przyznać, że sam teledysk jest super, utwór jednak chyba wole
w polskiej wersji. Może to po przez sentyment do wspomnień z koncertu.

sobota, 23 października 2010

Mało znany kawałek

Dzisiaj przypadkiem trafiłem na kawałek który kiedyś miałem okazje usłyszeć - raz w życiu na koncercie. Wykonała go kapela happysad aczkolwiek to nie jest ich oryginalny utwór, przynajmniej ja go nie kojarzę z żadnej płyty, a i wokalista ze sceny zapowiedział, że nie ma go nigdzie i że go nigdy nie grał. Kawałek jest mistrzowski - tekst rozwala :)

w takie wieczory jak ten, mógłbym pisać listy,
mógłbym pisać wiersze, mógłbym być na mieście,
bo kto by zgadł, że odejdziesz po tym co przeszliśmy,
jakie mieliśmy szczęście.
no, ale nie jest mi tu ciszej czy puściej,
czy nawet smutniej.
no może tylko rzadziej patrzę w lustro, gdy zakładam dżinsy.

wcale się nie boję kobiet.
sam sobie mogę strzelić w głowę.
sam sobie chcę zniszczyć swoje życie.
nie chcę twoich rąk, ty siadaj obok!

i chyba jestem już inny, jakiś taki silny,
bardziej odważny, mobilny
bo takie mamy czasy i takie mamy dni.
a kiedy depiluję brwi dzwonek do drzwi,
to znowu Ty.
znów przebiegają myśli, bo kto by wyśnił,
że wrócisz, że będziesz.
a Ty mówisz mi: zapomniałam szminki.

wcale się nie boję kobiet.
sam sobie mogę strzelić w głowę.
sam sobie chcę zniszczyć swoje życie.
nie chcę twoich rąk, ty siadaj obok.
wiem, że potrafisz zrobić to jak należy się.
nie chcę twoich rąk, nie chcę twoich rąk
ja sam, ja sam,
już wiem

Każdy facet w sumie może się wczuć :)

posłuchaj na wrzucie



Tutaj jakaś próba :)



powyżej jest już happysad



I tutaj też, ale cholera wszędzie to nie przypomina tego koncertu na którym byłem w Warszawie.